czy to już to?
nie słyszę kroków ani skrzypiących drzwi
ślizgam się po posadzce wątpliwości
zimnej jak stal
to nie krwotok uczuć czy myśli
nawet nie zadraśnięcie na tętnicy
to pustka
wszystko, co posiada sens zamarło
a szmer wiatru z zachodu, który koił - ucichł.
jak ucięty nożem.














Comments
--
Przyjaciół naszych dorastanie. Wzloty, upadki, tak rok w rok.
Jedni upadli w otchłań Nieba. Innych pochłonął Piekła mrok.
Previous PageNext Page